Glasvegas jest jednym z zespołów które polubiłem głównie pod wpływem nałogowego oglądania brytyjskiego MTV 2 (teraz Rocks). Bo pomiędzy gniotami typu My Chemical Romanse i Metro Station, czasem na tej stacji leci naprawdę fajna muzyka… żeby nie wspomnieć o moim ulubionym programie pt. „Gonzo with Alexa Chung” :)
