Prezentujemy trzecią odsłonę naszego cyklu "Jedziemy na... Soundrive Fest". W sierpniu w gdańskim klubie B90 wystąpi, plejada to za dużo powiedziane, ale dobra reprezentacja niezalowych reprezentantów, o których może być niedługo głośno lub tych, które odwiedzają już największe światowe miasta i największe festiwale. Dziś opisujemy 2:54, Dignan Porch, Esben and the Witch oraz Wall of Death, czyli w większości zespoły pochodzące z Wysp Brytyjskich. Sylwetki wykonawców przedstawia Piotr Strzemieczny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dignan Porch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dignan Porch. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 lipca 2013
wtorek, 5 kwietnia 2011
Dignan Porch - Deluded EP (2011, Captured Tracks)
To, że na świecie trwa boom na lo-fi/chillwave zespoły, wiadomo nie od dziś. Mało osób zna natomiast Dignan Porch. Bo o ile to ponoć idealna muzyka-tło, to wiele takich produkcji drażni. Z londyńskim bandem jest przeciwnie, fajnie wtapia się w codziennie wykonywane czynności.
Autor:
Fuck you, Hipsters!
o
16:32
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2011,
Captured Tracks,
Dignan Porch,
eksperyment,
indie,
Lo-Fi,
noise,
Piotr Strzemieczny,
recenzja
Subskrybuj:
Posty (Atom)

