
Dubstep plus latynoskie brzmienie prosto z Kuby? Coś, co
do tej pory mogło wydawać się niemożliwym połączeniem, okazało się słodko –
gorzkim deserem dla ucha. Jest ciekawie, nietuzinkowo i bardzo nowatorsko. Po
odsłuchaniu Mala In Cuba każdy „zwykły”
dubstep będzie po prostu nudny.