Weź dużą porcję soczystego funku, dodaj dwóch
wyszczekanych MC, dopraw szczyptą słowiańskiego folkloru i zalej dużą ilością
czystej polskiej wódki, a otrzymasz nic innego, jak właśnie Polskie Karate.
Jednym zdaniem, cytując jeden z utworów, „Dobre
bo polskie, swojskie bo kopie, Polskie Karate ma flow, pora na flote.”
