Generalnie nie kwapię się do pisania o płytach, bo zajmuję się jeszcze „pierdyliardem” innych rzeczy. Gdybyście zajrzeli na naszą wewnątrzredakcyjną grupę facebookową zobaczylibyście całkiem imponującą listę płyt, które odkładają się same z miesiąca na miesiąc. O niektórych tak bardzo nie chce się pisać, że są z tej listy bezpardonowo kasowane.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jimson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jimson. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 grudnia 2011
Jimson – Ucieczka z Wesołego Miasteczka EP (2011, własne)
Generalnie nie kwapię się do pisania o płytach, bo zajmuję się jeszcze „pierdyliardem” innych rzeczy. Gdybyście zajrzeli na naszą wewnątrzredakcyjną grupę facebookową zobaczylibyście całkiem imponującą listę płyt, które odkładają się same z miesiąca na miesiąc. O niektórych tak bardzo nie chce się pisać, że są z tej listy bezpardonowo kasowane.
Autor:
Fuck you, Hipsters!
o
21:21
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
2011,
Hip Hop,
Jimson,
Mateusz Romanoski,
recenzja
Subskrybuj:
Posty (Atom)