środa, 23 grudnia 2015

PŁYTOWY GRUDZIEŃ W FYH: Studio Listów Dźwiękowych „Fontanna”


23 grudnia, nasza bożonarodzeniowa akcja Płytowy Grudzień w FYH dobiega końca, a zostały nam do rozdania ostatnie paczki. Tym razem z nie tak bardzo odległej Warmii i Mazur, czyli Studio Listów Dźwiękowych „Fontanna” i zespoły zaprzyjaźnione.




Parampampam Trio w niemal całej dyskografii
Parampampam Trio, jak Józefa Ost, poznałem dzięki koncertowi Judy's Funeral w Olsztynie. Tak, wiem, nie dojechałem. Koleje Mazowieckie ssą, Radeks jeszcze gorszy, że odjechał bez pytania i nie można było zmienić biletu na inną (następną) godzinę. Ale w życiu jak w Love Actually - można kogoś skrycie kochać (Andrew Lincoln Keirę Knightley) i nic z tego nie mieć, można mieć pretensje do czegoś i kogoś, i nic z tego nie będzie. A Parampampam Trio? 
Trio z Olsztyna - możecie wstydzić się za los, jaki spotkał prokuratora Szackiego. Możecie cieszyć się z pięknej Galerii Warmińskiej i poddanego rewitalizacji jeziora Długiego. Można się też cieszyć z muzyki Parampampam Trio. Bo jest z czego. A w naszej paczce niemal cała dyskografia formacji. Niemal, bo są wszystkie płyty: EP z 2012 roku i seria epek z tego: od #1 do #4. To pokazume, że PT lubią krótsze formy, bo krócej często oznacza więcej i lepiej. Szkoda, że nie ma live zaułek z 2010 roku, Zaułek to fajne miejsce. Przytulne i z niezłym grzańcem. Jeśli ktoś wybiera się do stolicy Warmii w okresie świat lub trochę po, powinien zajść. Muzycy na basie, perkusji i gitarze tworzą hipnotyzujące pejzaże dźwiękowe. Wystarczy zamknąć oczy i odpłynąć. O tak. 



Samo razy trzy
Samo, zespół z Lidzbarka Warmińskiego przeznaczył na Płytowy Grudzień aż trzy albumy: An alternative existence, Plexzero oraz S1. Pierwszy i trzeci ukazał się dzięki Czołu, Plexzero nakładem Tone Industrial. Dodam też, że lata wydawnicze: 2009, 2010 i 2013. A co gra Samo? Pochodną metalu, hardcore'u i noise'u. Co rzuca się w uszy, to te nieuporządkowane struktury, wszechobecny zgiełk. Nie znałem wcześniej, znowu żałuję. Warmia i Mazury, wbrew temu, co myślą inni, nie jest muzycznym pustkowiem. Dzisiejszy tekst, mam nadzieję, wszystkim to kolejny raz udowodni.  

Słonina - Słonina
Słoninie najbliżej do Nine Inch Nails w starym wydaniu. Mocne gitary, psychodeliczne riffy, wokal na reverbie. Ogólnie trans. Aż żal, że tego zespołu nie poznałem wcześniej, dużo, dużo wcześniej. Chociaż wydawana w 2009 roku płyta wskazuje raczej na fakt, że wówczas jeszcze nie istniał FYH, a ja pisałem sobie dzielnie o sporcie. Piękne czasy. Jeździłem na Warmię, chodziłem na mecze reprezentacji, Stomilu i Polonii. Żyć, nie umierać. Ale do tamtych radosnych dni z 2009 roku można powrócić za sprawą Słoniny, czego im wam życzę. Sześć utworów dość noise'owych, żeby móc podkręcić gałkę w bumboksie na maks, dość industrialnie, żeby żałować, że Słonina nie wydała więcej płyt (bo nie wydała? nie są dostępne? już nie funkcjonuje?).

Maszyny i Motyle - Panoptikon
Grzegorz Chudzik i Radosław Łuszczyk - duet z Warki, czyli już opuszczamy Krainę tysiąca jezior oraz okolice Miasta Ponownie Uruchomionych Tramwajów. Maszyny i Motyle oraz ich wydany w grudniu 2014 roku album Panoptikon. Instrumentale na gitarę, bas oraz elektronicznie zaprogramowaną elektronikę wypada ciekawie. Ciekawe też, dlaczego MiM nie trafili do mnie w ubiegłym albo na początku bieżącego roku. Surowizna miesza się z krautem. Mocna pozycja. Chciałbym być częściej na bieżąco, czego znowu i wam życzę. 


Menażka z nagraniami Józefa Ost i Liści
Nad tymi płytami i formą wydania rozpisywaliśmy się w Kumulacji, więc cóż jeszcze można dodać? Zbiór wszystkich płyt Józefa Ost po prostu miażdży. Menażkowa paczka zawiera łącznie sześć albumów: pięć nagranych przez JO, jeden Liści, czyli zespołu muzyków udzielających się także w Józefie. Wśród płyt tej pierwszej formacji mamy i debiutancką epkę, i epkę z remiksami, i Pierwszomajową Piosenkę Żołnierską, i Karpacki Okręg Przemysłowy oraz ciekawy i pedantycznie równy KNOT. A Liście? Liście przedstawiają Niszowe kino węgierskie! Sprawdźcie naszą Kumulację, tam wszystko o tych płytach. A jest co poczytać i jest czego posłuchać. 

***

Wszystko, co musicie zrobić, to wysłać nam maila na nasz specjalny adres: plytowygrudzien@fyh.com.pl. W tytule musicie napisać „Konkurs świąteczny: nazwa wytwórni, której płyty rozdajemy” (w tym wypadku „Konkurs świąteczny: Fontanna & co.”). A w treści maila musicie odpowiedzieć na proste pytanie: „Jaki jest Twój album roku?”

W każdej serii będziemy przedstawiać inne wytwórnie i inne albumy. Odpowiedzi możecie do nas przysyłać od dzisiaj do 24 grudnia, do godziny 15.00. Taki mały bonus, bo opis wszedł bardzo późno na stronę. W Wigilię wielkie rozwiązanie całości. Podawane przez Was albumy nie muszą być związane z daną wytwórnią. Chodzi o wszystkie wydawnictwa, które ukazały się w 2015 roku.

***

Ho, ho, ho!

Piotr Strzemieczny
POLECAMY LEKTURĘ:
PŁYTOWY GRUDZIEŃ W FYH: wszystkie paczki 
BOŻONARODZENIOWY KIERMASZ PŁYTOWY: Studio Listów Dźwiękowych „Fontanna”
RECENZJA: Józef Ost, co płyty nosił w menażce (Kumulacja #14)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw wiadomość.