piątek, 11 grudnia 2015

PŁYTOWY GRUDZIEŃ W FYH: Gusstaff Records


Kolejny dzień Płytowego Grudnia w FYH, do Wigilii Bożego Narodzenia coraz mniej czasu. Dziś prezentujemy paczkę, którą przygotowaliśmy wspólnie z Gusstaff Records. Na czytelników czekać będą dwa arcyciekawe zestawy płytowe. A co będzie można wygrać? O tym poniżej.



Dystrybucja, wydawnictwo, organizacja koncertów. Gusstaff Records w najlepsze działa od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Co Gusstaff wydał? Ano sporo, tyle, że zliczyć się wręcz nie da, ale sprawdźmy książeczkę-katalog przygotowaną na mijający już rok 2015. A co w niej?

Jacaszek! Hugo Race solo i Hugo Race Fatalists. Mikołaj Trzaska, The Kurws, Knuckleduster, To Rococo Rot czy Tarwater w ilościch niesamowitych.  Do tego Kev Fox solo i Rats Live On No Evil Star. No i tegoroczne perełki, które wymieniamy poniżej. Nie zapominajmy o Barbarze Morgenstern, artystce sztandarowej Gusstaff Records. 


Wymienienie całego katalogu wytwórni jest nierealne, dlatego odsyłamy na stronę internetową. Tam wszystkie albumy. Dużo w cenach wręcz diabolicznie niskich (Woody Alien za 9 złotych? No żart...!)



Rimbaud - Rimbaud

Ta płyta to ogień. Tomasz Budzyński krzyczy, Mikołaj Trzaska i Michał Jacaszek konstruują tak misterne dźwięki, że głowa mała, uszy bolą, serce się raduje, a głowa zastanawia, czy to ze słuchaczem wszystko jednak w porządku. Rimbaud to dobre trio, Rimbaud to zajebisty album. A Arthur Rimbaud był motorem inspirującym projektu. Osiem pełnokrwistych, noise'owych nagrań, w których Budzyński może i nie zdziera gardła, ale solidnie krzyczy, Jacaszek wariuje, a Trzaska atakuje swoim rewelacyjnym (jak zawsze) free-impro. 

Peter J. Birch - The Shore Up In The Sky

Peter J. Birch w takim gazie, że nie sposób zdążyć z nagrywanymi przez niego płytami. W ubiegłym roku Yearn, teraz The Shore Up In The SkyTrzeba przyznać, że Peter J. Birch w kategorii udanych otwarć zasłużył na tytuł prawdziwego mistrza ceremonii. Tak było w przypadku Yearn i tak jest teraz. I ten stan ciągnie się przez cały album Piotra Brzezińskiego. Jeśli Gusstaff Records mogli trafić lepiej z polskim artystą w 2015 roku, to nie wiem, kto to mógł być. Mnogość gigów Bircha daje dobrą promocję wydawnictwa, jakość muzyki na albumie daje pewność, że obok tej płyty nie przejdzie się obojętnie. 

Hugo Race and the True Spirit - Live in Brussels 1992

Ulubieniec Gusstaff Records, który z tą wytwórnią podpisał chyba jakiś cyrograf. Hugo Race gra u nas bardzo często, bardzo dobrze i dziwne, że te gigi nie odbywają się w dużych salach koncertowych. Tym razem album z 1992 roku, czyli że jeszcze większości czytających polskie portale i komentujące newsy w Onecie czytelników na świecie nie było. Tym razem nie studyjnie, a koncertowo. Nie, nie z Polski, ale z Belgii, stolicy tego kraju, stolicy Unii Europejskiej - z Brukseli. To znakomita okazja, żeby przypomnieć sobie, jak Hugo Race brzmiał ponad 20 lat temu i porównać z tym, co ten utalentowany Australijczyk robi obecnie. A że robi rzeczy znakomite, to nie ulega wątpliwości. Perełka wydawnicza, rarytas kolekcjonerski. 

Flora Quartet - Muzikka Organikka

Marcin Dymiter, znany także jako emiter, zaprosił Piotra Jańca, Tomasza Stawieckiego oraz Małgorzatę Wawro. Razem już jako Flora Quartet nagrali album wdzięcznie zatytułowany Muzikka Organikka, czyli połączenie field recordingu, ambientu, elektroniki, przez co otrzymujemy całkiem ciekawy eksperyment dźwiękowy. Niby tylko pięć utworów, a ile radości ze słuchania, ile frajdy i nieprzespanych nocy w celu analizy poszczególnych elementów układanki. Trójmiejski artysta (Dymiter) zgrabnie dobrał zebrane przez siebie nagrania terenowe, pozostali muzycy doskonale dograli do tego misterną muzykę. To co, Muzikka Organikka to kandydat do miana jednej z ciekawszych elektroakustycznych i eksperymentalnych płyt roku? 

Happy Pills - Happy Pills

Pięć lat Happy Pills milczeli. To długo czy nie? Chyba tak, ale marka zespołu nie pozwoliła zapomnieć fanom. A na nowej epce zatytułowanej po prostu Happy Pills zespół na stół w warsztacie wyłożył piosenki wdzięcznie nazwane „Happy Pills”. Megalomania? Nie, solidny dobór materiału. HP zdecydowali się na covery różnych artystów. I tak oto na tej króciutkiej epce, liczącej zaledwie sześć pozycji, znajdziemy piosenki Norah Jones, Sandy Wright, Pistol Youth czy Chikita Violenta. Brzmi intrygująco, nieprawdaż? A smaczku dodaje fakt, że Happy Pills ukazało sie w zaledwie trzystu egzemplarzach. U nas dostępny numerek 286.


Kristen - Stiff Uper Worlds

Wydana pierwotnie w 2002 roku, w tym doczekała się reedycji. Stiff Upper Worlds to druga płyta Kristen i że był to album wyjątkowy, wiedza i pamiętają wszyscy, którzy lubili gitarowe granie (tak to ujmijmy). A warto pamiętać, że były to początki Kristen, Michał Biela nie był aż tak rozchwytywany, Łukasz Rychlicki także. Dziś jest inaczej, dziś Kristen to wielcy artyści, artyści też niedoceniani, którzy w ubiegłym roku wydali rewelacyjne The Secret Map. Ale czasem warto wrócić do przeszłości i przypomnieć sobie, jak nasi ulubieńcy brzmieli „kiedyś tam”.


***

Wszystko, co musicie zrobić, to wysłać nam maila na nasz specjalny adres: plytowygrudzien@fyh.com.pl. W tytule musicie napisać „Konkurs świąteczny: nazwa wytwórni, której płyty rozdajemy” (w tym wypadku „Konkurs świąteczny: Gusstaff Records”). A w treści maila musicie odpowiedzieć na proste pytanie: „Jaki jest Twój album roku?”

W każdej serii będziemy przedstawiać inne wytwórnie i inne albumy. Odpowiedzi możecie do nas przysyłać od dzisiaj do 23 grudnia. W Wigilię wielkie rozwiązanie całości. Podawane przez Was albumy nie muszą być związane z daną wytwórnią. Chodzi o wszystkie wydawnictwa, które ukazały się w 2015 roku.

***

Ho, ho, ho!

Piotr Strzemieczny

POLECAMY LEKTURĘ:
PŁYTOWY GRUDZIEŃ W FYH: Wszystkie paczki
BOŻONARODZENIOWY KIERMASZ PŁYTOWY: Gusstaff Records
RECENZJA: Hedningarna - &

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw wiadomość.